Klub Książki Perła w Koronie

Eseju „Czuły narartor” wygłoszonego w Akademii Szwedzkiej przez Olgę Tokarczuk wysłuchaliśmy z uwagą, dumą, wzruszeniem, ale i nutką niepokoju i goryczy. Jest to tak ważny tekst w polskiej literaturze, iż nie sposób nie powrócić do niego analizując szczegółowo. Takiej właśnie analizy dokonaliśmy w klubie książki na czerwcowym spotkaniu. Swoją przemowę Olga Tokarczuk rozpoczęła od opisu zdjęcia swojej mamy. Wstęp jest pochwałą mądrości matki, która wyposaża swoje dziecko na całe życie we wrażliwość, godność i czułość.

Pisarka porównała świat do wielkiej tkaniny tkanej na krosnach informacji, dyskusji,filmów,książek,plotek,anegdot. Internet sprawił, że zasięg tych krosien jest ogromny. Każdy może wziąć udział w tej pracy. Jedni pracują w stronę miłości i dobra, inni w stronę nienawiści i zła. W literaturze dominuje narracja pierwszoosobowa. Najpopularniejszymi opowieściami stały się narracje typu „opowiem ci moją historię”, „opowiem ci historię mojej rodziny” itp. Często brakuje tu jednak uniwersalności, która zapewnia literaturze ponadczasowość, wyposaża w  wartość egzystencjalną. Noblistka opisuje rzeczywistość wskazując na konsekwencje zmian, ale nie ocenia, nie krytykuje wprost, choć stwierdza, „coś jest ze światem nie tak”. Świat tonie w kryzysie. Doświadczamy katastrofy ekologicznej, szumu informacyjnego, kryzysu wartości i postaw.

Literatura, która wymaga od odbiorcy wysiłku intelektualnego przegrywa z nowoczesnymi mediami i nowoczesnymi formami narracji jak na przykład seriale. Olga Tokarczuk jako pisarka czuje odpowiedzialność za losy świata, choć ma świadomość, że oddziaływanie literatury jest coraz mniejsze. Jej słowa są odpowiedzialne i płyną w kierunku mądrości, dobra, troski i czułości. Pisarka staje się matką obdarzającą czułością swoje czytelnicze dzieci.